Testerzy relacjonują

Pojemniki wodoodporne S i M

Kontynuując mój własny cykl dotyczący ciekawych produktów, które dołączyły do oferty w minionym roku, czas na krótką recenzję wodoodpornych pojemników od Dragona. Już dokładnie od roku posiadam dwa pojemniki z najnowszej kolekcji, w rozmiarach S oraz M. W mojej ocenie są to produkty, o których warto mówić ze względu na ich uniwersalność. Jeśli raz skorzysta się z takiego rozwiązania, chętnie wraca się do niego o każdej porze roku — o czym będziecie mogli nieco dokładniej przeczytać w tym materiale.

Zanim zaczęłam używać swoich pierwszych pojemników, jeszcze z poprzedniej kolekcji o nazwie Hells Anglers, uważałam, że to ciekawa opcja na wyjazdy, podczas których spodziewamy się deszczu lub gdy warunki terenowe pozostawiają wiele do życzenia. Nie zawsze jest sucho, a często pojawia się konieczność ulokowania toreb na trawie. Wielokrotnie w ciągu sezonu nie obyło się bez odkładania sprzętu i wyposażenia na mokre czy błotniste podłoże — taki urok naszego hobby. Mówiąc wprost, po kilku wyjazdach nad wodę zauważa się coraz więcej zalet wynikających z posiadania wodoodpornych pojemników, bez względu na to, czy jest się spławikowcem, czy spinningistą. Zastosowanie można znaleźć dosłownie przy każdej metodzie łowienia. Z czasem znajdowałam coraz więcej możliwości i rozwiązań dla swoich pojemników.

Dla spławikowca

Jadąc nad wodę z tyczką, do pojemnika wkładam wszystkie zanęty, gliny, atraktory płynne oraz sypkie, a także dodatki: kleje, pieczywko, mączki piernikowe i wiele innych produktów. Podczas łowienia spławikiem, ze względu na mnogość mniejszych i większych paczek z sypką zawartością, korzystanie z pojemnika PVC pomaga zachować czystość podczas transportu, nawet gdyby którykolwiek z produktów rozsypał się w torbie. Wówczas wystarczy wyjąć zawartość, wytrzepać torbę, przetrzeć ją na sucho lub mokro. Materiał nie będzie „pamiętał” plam, a w przypadku rozlania płynnych produktów nie ma mowy o przeciekaniu torby i brudzeniu bagażnika czy innego wyposażenia.

Poza tym wszystko mieści się w jednej, nieprzemakalnej torbie, co daje gwarancję, że nic nie zamoknie podczas niespodziewanej zmiany pogody czy porannej rosy. Dodatkowo, przy mocnych zapachach, zamknięcie torby na zamek ogranicza ich rozchodzenie się. Ze względu na ciężar maksymalnie zapełnionej torby zanętami i glinami polecam rozmiar S. „M-ka” pozwoli zapakować jeszcze więcej, jednak trzeba liczyć się z wagą pełnego pojemnika.

Method feeder lub feeder

Po kilku sezonach korzystania z pojemnika na zanęty drugą torbę w rozmiarze M przeznaczyłam na wyjazdy, podczas których łowię na metodę. Do środka trafia wiele produktów, dzięki czemu wszystko mam pod ręką w jednej torbie i dodatkowo zabezpieczone przed wilgocią: pellet, procę, żyłki, drobne akcesoria (koszyczki, podajniki, foremki), gotowe przypony. Zdarzało mi się również wkładać zapasowe kołowrotki czy pudełka z przynętami haczykowymi.

Ze względu na spory rozmiar torby mieszczą się w niej także małe, materiałowe pokrowce. Jeśli nie lubicie mieszać drobnicy z pelletem czy przynętami, wodoodporne pojemniki S lub M umożliwiają przechowywanie asortymentu w osobnych pokrowcach. To dobre rozwiązanie podczas nocki i dużej wilgoci — materiałowe torby pozostawione na ziemi chłoną wodę, natomiast schowane do szczelnie zamkniętego pojemnika są odpowiednio zabezpieczone.

Do pojemnika mieszczą się torby z kolekcji MegaBaits na przynęty i atraktory (na waftersy, pop-upy i przynęty tonące), a także mniejsza torba na kołowrotki i szpule, której używam do przechowywania gotowych przyponów, akcesoriów montażowych i podajników. Te mniejsze torby bez problemu mieszczą się w wodoodpornym pojemniku i dziś nie wyobrażam sobie innej formy transportu na stanowisko.

Spinning

Korzystałam również z pojemników podczas łowienia z łodzi — dno łódki nie zawsze jest suche, zwłaszcza gdy ręcznie wyciąga się kotwicę. Zamiast zabierać luzem kilka pudełek z przynętami, można je bez problemu zmieścić w torbie, układając pionowo lub poziomo — w zależności od rozmiaru pudełek i wybranego wariantu S lub M. Poza przynętami wrzucam także duże szczypce i rozwieracz.

Pojemnik sprawdzi się również do przechowywania kołowrotków, plecionek czy zapasowej odzieży. To także bardzo dobra ochrona przed wilgocią dla sprzętu fotograficznego, który często zabiera się nad wodę.

Wspólny mianownik

Pojemniki wodoodporne to także praktyczna torba do przechowywania odzieży lub żywności, jeśli zabieramy prowiant nad wodę. Sama testowałam takie rozwiązanie — zdaje egzamin. Nie wspomniałam o karpiowaniu, ponieważ nie łowię karpi, ale bez wątpienia pojemniki sprawdzą się również do transportu kulek, przynęt, akcesoriów czy odzieży.

Warto zwrócić uwagę na wymiary:
S – 40 × 27 × 25 cm
M – 43 × 31 × 29 cm

Pojemniki posiadają miękkie ścianki, dzięki czemu można je złożyć na płasko, gdy nie są używane. Jeśli jednak pozostają stale wypełnione zawartością, zgięcia z czasem zanikają.
Polecam pojemniki wodoodporne każdemu z Was. To praktyczny zakup na wiele sezonów — i z każdym rokiem docenia się go coraz bardziej.


Patrycja Tykwinska 
Team Dragon